Erotyka zapisana w książkach

Ciemno, zimno, szarawo. Nic, tylko czytać pod ciepłym kocykiem. No, chyba że jeszcze ciepło się pod tym kocykiem poprzytulać. Albo połączyć jedno z drugim i poczytać książki erotyczne.

Od czasu Doriana Gray’a wysypał się worek z książkami erotycznymi, a księgarnie stworzyły na nie osobne półki. Ale nie wszystko, co tam jest wystawione można uznać za literaturę. Ilość nie przeszła w jakość.
Nie, żeby brakowało i wcześniej literatury erotycznej. Pieprzne tematy były i są obecne w literaturze -najwyższych lotów – wspomnijmy choćby „Decameron” i klasyczne „Pamiętniki kurtyzany”. Autorów piszących o zmysłowej stronie ludzkich związków było wielu, wśród nich wybitni – Anais Nin, Mario Vargas Lllosa.

Można więc sięgnąć po erotyczną klasykę – to będzie zawsze i smaczne i trafione, a jeszcze z reguły literacko zaspokoi nawet wybredne gusta. Ale, jeśli jednak chce się czegoś współczesnego, to nie, nie polecam Gray’a. Chyba, że w celu poznawczym, czyli o co w tym chodzi. Książki erotyczne, po które można sięgnąć to dzieła autorstwa Proby Kristen – zmysłowe ale ze smakiem, napisane przyjaznym językiem. Dobry jest też „Piękny drań” (Ch. Lauren), z interesującymi bohaterami i zabawnymi dialogami (i erotycznymi scenami, oczywiście).

Erotyczne książki napisała też Anna Rice – można sięgnąć po dowolną, ale polecam „Przebudzenie Śpiącej Królewny” bo dobrze oddaje i styl i typ prezentowanej erotyki. Choć niektóre sceny wydawały mi się zabawne, to jednak całość przyjemna.

Polskie komiksy zawsze dobre

 

Były takie czasy, kiedy czytanie komiksów było nieco wstydliwą czynnością a uznane autorytety prychały z pogardą na nazywanie komiksów sztuką. Szczęśliwie, czasy te już dawno minęły, a polskie komiksy jak były, tak i są na wysokim poziomie.

Kto nie pamięta Koziołka Matołka z kultowymi tekstami Kornela Makuszyńskiego? Seria o kapitanie Żbiku bawiła całe pokolenia (choć kto teraz przyzna się do sympatyzowania z porucznikiem MO?). Do tego Bogdan Bhutenko i Kapiszon, krótkie historyjki z profesorem Filutkiem i wreszcie Janusz Christa „Kajko i Kokosz”. I co z tego, że pobrzmiewali w tym Asterix i Obelix? Na Kajku i Kokoszu szlifowało się poczucie humoru.

Harcerze z małpą – pomysł iście kozacki, ale w wykonaniu Henryka Jerzego Chmielewskiego zaowocował kultową serią o Tytusie, Romku i A’Tomku. Polskich komiksów było wiele – historie o Kleksie, o Smoku Diplodoku – dużo dobrych komiksów powstało w kraju a dzięki reedycjom część z nich można teraz podziwiać w pełnej krasie koloru i druku wysokiej jakości. Polecam – warto je kupić i mieć pod ręką.

A Funky Kowal? Thorgal? Toż to epickie historie o herosach. Polskie komiksy miały się świetnie a po ’89 roku pojawiło się nowe pokolenie, które bardzo dzielnie przejęło pałeczkę. Mateusz Skutnik, Michał Śledziński, Karol Kalinowski, Tomasz Leśniak z Rafałem Skarżyckim. Tomasz i Bartosz Minkiewiczowi – to tylko kilka z nazwisk, na które trzeba zwrócić uwagę. Trzeba je mieć – to ważna część polskiej kultury. Taka, którą można się pochwalić nawet na Wyspach.

Do czego może się przydać woda utleniona?

Wydaje się, że woda utleniona obecna jest w każdym domu. Jej przeznaczenie jest wszystkim znane, używa się jej do przemywania ran. Okazuje się jednak, że może mieć ona również wiele innych zastosowań.

Leczenie wewnętrzne wodą utlenioną

Leczenie wewnętrzne oznacza wprowadzenie wody utlenionej do układu krwionośnego. Mało kto wie, jak wiele korzyści może wyniknąć z takiego postępowania. Woda utleniona bowiem nie tylko działa antyseptycznie, ale również posiada inne prozdrowotne właściwości.

Wydaje się, że najważniejszą właściwością wody utlenionej jest jej silne działanie przeciwwirusowe oraz przeciwgrzybicze. Mechanizm działania wody utlenionej w walce z wirusami szerzej wyjaśniony został w książce woda utleniona na straży zdrowia: obejrzyj tę książkę. Faktem jest w każdym razie, iż w badaniach pacjenci z zapaleniem wirusowym szybciej dochodzili do zdrowia po podaniu wody utlenionej.

Proste a skuteczne

Niewątpliwie, zadziwiające jest to, iż tak nieskomplikowany preparat może być tak skuteczny w walce z różnorodnymi schorzeniami. Woda utleniona to związek dwóch cząsteczek wodoru z dwoma cząstkami tlenu. Książka woda utleniona na straży zdrowia przekonująco wyjaśnia, dlaczego taki związek, budową zbliżony do zwykłej wody, może być tak bardzo skuteczny.

Cenne wskazówki zawarte w „Filozofii smaku” Anny Ciesielskiej

Anna Ciesielska jest cenioną autorką na rynku publikacji związanych ze zdrowym stylem życia i właściwym sposobem odżywiania. Jej książki są hitami wydawniczymi, które znajdują się na czołowych pozycjach sprzedażowych. Książka Filozofia smaku, to kolejna ciekawa lektura, po wydanych do tej pory „Filozofii zdrowia” oraz „Filozofii życia”.

O czym jest „Filozofia smaku”?

Autorka w swojej książce przedstawia zasady odżywiania się oparte na filozofii pięciu przemian, która swoje korzenie czerpie z wiekowych doświadczeń cywilizacji wschodnich. W książce tej można znaleźć przepisy na potrawy mięsne, warzywne, a także na sałatki czy słodkie wypieki. Przepisy kulinarne w filozofii smaku to jednak nie wszystko! Anna Ciesielska nie koncentruje się jednak tylko i wyłącznie na suchych opisach – uzupełnia je rozbudowanym komentarzem dotyczącym wpływu pożywienia na codzienną kondycję człowieka.

Na co należy zwrócić uwagę przygotowując potrawy?

Rodzaj pożywienia, a także sposób jego przygotowania ma kluczowy wpływ na ludzkie zdrowie. Niewłaściwe podejście do kwestii przygotowywania potraw może powodować powstawanie wielu groźnych chorób. Autorka skupia się na tym, jak przygotowywać posiłki w zgodzie z naturą zachowując przy tym pełną harmonię. Wyjaśnia, że najważniejsza w gotowaniu jest przede wszystkim pasja.

Czy opłaca się jeszcze kupować dzieciom książki?

W dzisiejszym świecie bez wątpienia rządzi internet oraz coraz to nowsze sprzęty, dzięki którym można połączyć się z siecią. Czy więc opłaca się jeszcze inwestować w książki dla dzieci?

Odpowiedź brzmi – oczywiście, że tak! Czytanie może być dla dziecka nie tylko nudnym sposobem na naukę. Czytanie może stać się dla niego rozrywką, która rozwinie wyobraźnię, ćwiczy mózg i przynosi mnóstwo nowych informacji.

Książki dla dzieci są bardzo różne i dostosowane do wieku dziecka. Już od pierwszych miesięcy warto zapoznawać dzieci z książkami. Na początek świetne są takie, które wydają dźwięki, są miękkie i nie trzeba się obawiać, że dziecko je porwie lub się uderzy.

Dla trochę większych dzieci świetne są książki z pacynkami. Dzięki nim czytanie staje się jeszcze lepszą zabawą. Czytanie przedszkolakowi powinno wejść w krew każdemu rodzicowi. Dzieci są w tym wieku bardzo ciekawe świata, szybko się uczą – jest więc to świetny czas na pokazanie mu jak wiele informacji możne znaleźć w książkach.

Bardzo dobrym sposobem na wspólne spędzenie czasu jest wycieczka do biblioteki gdzie dziecko samo będzie mogło samo (chodź pod nadzorem rodzica) wybrać sobie taką książkę, która przyciągnie jego uwagę. No i oczywiście wspólne czytanie także jest świetnym pomysłem i przykładem dla dziecka.

Więcej informacji pod adresem: http://www.legolas.pl/s/wyniki/dzial/697/Dla-najmlodszych

Dla kogo są książki o ziołolecznictwie

ziołolecznictwo

Mimo, że czytelnictwo w Polsce ma się raczej kiepsko to książki o ziołolecznictwie cieszą się ogromną popularnością. Są to m.in. pozycje ojca Klimuszko. Leczenie ziołami, czyli ziołolecznictwo w końcu nieodzownie kojarzy się z zakonami. Tam rozwijało się szczególnie przez setki lat.

 

Odbiorcą tego typu książek o ziołolecznictwie są przede wszystkim kobiety, ale wcale nie starsze panie. Obecnie wiele osób interesuje się ziołami. Na rynku obecne są nie tylko sprawdzone już książki o ziołach, ale i nowe pozycje. Ciekawą autorką jest z całą pewnością Stefana Korżawska. Napisała wiele książek w tematyce szeroko rozumianego ziołolecznictwa. Oprócz tego zajmuje się sprzedażą herbatek ziołowych.

 

Jedną z ciekawszych propozycji, którą znaleźć można w wielu księgarniach jest książka Marii Treben „Apteka Pana Boga”. Znajdują się tam krótkie receptury, co dla wielu osób jest ogromną zaletą. W publikacjach ojca Klimuszko mieszanki bywają bowiem bardzo długie i dość trudne do przygotowania. Równie interesujący wydają się być pozycje spod ręki Michała Tombaka, autora książek o ziołach, który powszechnie znany jest z dość kontrowersyjnych poglądów. Wprawdzie nie zgadza się z nim wielu naukowców, ale jego książki czyta się bardzo przyjemnie.
Za każdym razem trzeba jednak pamiętać, że nawet najlepsza książka o ziołolecznictwie nie zastąpi wizyty u lekarza. Dlatego też zioła powinno się traktować raczej wspomagająco i profilaktycznie.

Czego mogą nauczyć się dzieci z książki Pinokio C. Collodiego?

książka pinokio

Jedną z najpopularniejszych lektur szkolnych jest Carlo Collodi Pinokio. Historia o drewnianym chłopcu znana jest doskonale dzieciom na całym świecie. Na jej podstawie powstało już wiele filmów, a sama treść była wielokrotnie wykorzystywana przez wydawców tworzących skrócone wersje dziecięcych bajek. Ogromna popularność jaką Pinokio książka osiągnęła na światowym rynku nie jest przypadkiem. To znane opowiadanie przede wszystkim dużo uczy najmłodszych. Czego dzieci mogą się z niego nauczyć?

Kłamstwo ma krótkie nogi

Choć w tym przypadku można raczej powiedzieć, że ma długi nos. Chyba nie ma w literaturze dziecięcej drugiej książki, która tak bardzo przestrzegałaby dzieci przed oszukiwaniem. Każdy pamięta, że gdy tylko Pinokio kłamał, rósł mu nos. Czytając lub słuchając tej historii najmłodsi uczą się, że oszukiwanie zawsze ma swoje negatywne konsekwencje.

Warto szanować rodziców

Książka Carlo Collodi Pinokio to także doskonała lekcja szacunku i miłości do rodziców. Pokazuje maluchom, że rodzice to osoby w pełni oddane i kochające swoje dzieci. Warto więc szanować rodziców i pomagać im ile tylko jest się w stanie. Historia Gepetto z pewnością w niejednym dziecku wzbudzi również współczucie do tego biednego człowieka. Dzięki temu dzieci nauczą się również współczuć innym, co jest w dzisiejszych czasach szczególnie cenną umiejętnością.

Czytając wspólnie z dziećmi warto zawsze zadawać im pytania na temat lektury i próbować dociec ile wniosła ona w ich rozwój.

Literatura piękna jako jeden z elementów tekstów kultury

Literatura piękna, ze względu na różnorodność branych pod uwagę kryteriów, może mieć wiele odmian. Szczególne miejsce i rolę w literaturze pięknej  należy przypisać literaturze faktu. Nie występuje w niej, a jeśli w ogóle, to w bardzo ograniczonym zakresie, fikcja literacka. Są to utwory, przede wszystkim opowiadania i powieści, oparte na autentycznych wydarzeniach, a ich treść stanowi relację niejako tych zdarzeń.

W literaturze pięknej tego rodzaju nawet środki artystyczne autorzy redukują do minimum, ponieważ, jak w przypadku „Medalionów” Zofii Nałkowskiej, prawda jest sama w sobie tak okrutna, że nie przystoi wręcz ubarwianie jej. Literatura piękna zaliczana do literatury faktu to po prostu relacja, na podstawie której czytelnik przyswaja poprzez swoją wrażliwość, to, co było, to, co zostało opisane, to, z czym nie zawsze odbiorca może sobie poradzić, skoro „Ludzie ludziom zgotowali ten los”.

Literatura piękna bywa tendencyjna, utylitarna, jednak zawsze spełnia swoją, przypisywaną jej od wieków funkcję nie tylko dydaktyczną czy moralizatorską, ale także poznawczą. Jej rola jest nie do przeceniania. Bez literatury pięknej trudno byłoby mówić o tekstach kultury w całym tego słowa znaczeniu. To dzięki literaturze pięknej czytelnicy mają szansę przeżywania skomplikowanych losów bohaterów, którzy na zawsze pozostają w ich pamięci, niezależnie od tego, czy pojawili się przed naszą erą czy współcześnie.